Obserwuj nas na:
Prezentujemy
Listę TOP50 za rok 2024
Rok pełen rekordów
RANKING
Lista TOP50
18 marca 2025
Najwyższa w historii liczba aut sprzedanych przez pojedynczego dealera, najwyższy próg wejścia na listę – przedrostkiem „naj” moglibyśmy rozpocząć kilka kolejnych zdań. Tym bardziej dziwi więc fakt, że rekordowych wartości nie zapisaliśmy przy wskaźniku konsolidacji, który w ostatnich latach raz za razem przebijał kolejne granice.
100 firm i grup dealerskich, które sprzedały w 2019 roku ponad 340 tys. nowych aut
Całodniowa konferencja skoncentrowana na szukaniu odpowiedzi na temat przyszłości rynku dealerskiego
Premierowe ogłoszenie Listy TOP50 2019: „na żywo” podczas uroczystej wieczornej gali
Wystąpienie gościa specjalnego prof. Marka Belki – Premiera RP, Ministra Finansów, prezesa Narodowego Banku Polskiego
W zachodzącej transformacji utwierdza nas jeszcze jedna wartość – liczba aut sprzedanych przez lidera polskiego rynku, czyli Grupę Cichy-Zasada | Sobiesław Zasada Automotive. Branżowy gigant przekroczył historyczną granicę, dostarczając przed rokiem 31,2 tys. aut, o jedną piątą więcej niż w 2023 r. Co ważne, zrobił to już po raz drugi, bo 25,8 tys. szt. uzyskane przed dwoma laty również trafiło do „księgi rekordów” polskiego rynku dealerskiego. Tak okazały rezultat grupa w dużej mierze zawdzięcza inwestycjom poczynionym nieco wcześniej (mowa tu m.in. o stacjach Audi w Bielsku-Białej i Wieliczce oraz autoryzacji Cupry), z kolei już pod koniec roku Cichy-Zasada oddał do użytku budowany od zera salon Porsche w Szczecinie – pierwszy w portfolio dealera. Na finiszu 2024 r. przewaga grupy należącej do Mirosława Cichego i Sobiesława Zasady nad goniącymi wynosiła już prawie 10 tys. pojazdów. Nie będzie więc chyba przesadą stwierdzenie, że pozycja lidera została zabetonowana na lata.
To samo moglibyśmy zresztą napisać o składzie podium – dziś trudno sobie wyobrazić, by jakakolwiek firma mogła przeprowadzić skuteczny atak na sprzedażowych medalistów, a jedyną niewiadomą w tym równaniu jest wynik wewnętrznej rywalizacji między numerem dwa, PGD, oraz sklasyfikowaną oczko niżej Grupą Plichta. W przeszłości stawialiśmy, że wicelider polskiego rynku może pokusić się nawet o zdobycie korony („zastrzyk”, który stanowiły przejęte w 2022 r. salony RRG Warszawa, nie okazał się jednak wystarczający, tym bardziej że konkurencja szybko odpowiedziała akwizycją Auto Wimaru); dzisiaj celem PGD musi być obrona drugiej lokaty, bo przewaga nad Plichtą stopniała już do zaledwie 400 aut. Szans na odparcie ataku moglibyśmy doszukiwać się w dalszym rozwoju współpracy z Renault (przejęcie części mienia firmy Dyszkiewicz) oraz nowych chińskich markach, które uzupełniły ofertę dealera (zwłaszcza że PGD postawiło na dobrego konia – MG, i równie perspektywiczne Omodę & Jaecoo). Moglibyśmy, gdyby nie fakt, że podobne inwestycje w Chińczyków poczyniła także… Plichta, dokładając do tego trójmiejskie stacje Kii JD Kulej (a w planach na rok bieżący znajduje się m.in. otwarcie podwojów obiektu Audi w Bydgoszczy).
Warto przy tym zwrócić uwagę, że firmy z dealerskiej elity, sprzedając już niemal co drugi nowy samochód, odpowiadają jedynie za 41 proc. wszystkich autoryzacji. Wnioski mogłyby wydawać się oczywiste – salony z topu działają bardziej efektywnie i w rezultacie sprzedają więcej aut na punkt od konkurencji z dołu. W dużej mierze rzeczywiście tak jest, bo podczas gdy branżowa średnia oscyluje wokół 377 aut na autoryzację, „duzi” dobijają już powoli do „pięćsetki”. Jest jedno ale – jeśli ograniczymy się wyłącznie do pierwszej dziesiątki polskiego rynku, okaże się, że przeciętny wynik w tym zestawieniu to około 451 aut na autoryzację. Czyli nadal sporo, ale jednak wyraźnie mniej. Skąd więc tak okazały rezultat? Głównie za sprawą dealerów, którzy w swoim portfolio mają Toyotę. W tej grupie średnia przebiła bowiem barierę… tysiąca, osiągając poziom 1051 szt., co pozwoliło „toyotowcom” kontynuować dobrą passę z 2020 r., kiedy jako jedyni notowali wzrosty względem poprzednich edycji rankingu.
Ubiegłoroczna lista była zresztą pod tym względem zupełnie wyjątkowa, bo i nie zdarzyło się do tej pory, żeby cały dealerski top niemal solidarnie zakończył zmagania na „czerwono”, czytaj: spadkiem sprzedaży. I chociaż czas pokazał, że covidowy rok 2020 nie był jednorazowym ewenementem, a dopiero początkiem dłuższej serii, której zakończenie trudno przewidzieć, to wygląda na to, że po trudnym okresie początku pandemii większość dealerów zdołała „wrócić do siebie”. Wynik pod kreską zanotowało 15 z 50 uczestników rankingu, ale co ciekawe w tym gronie znalazło się aż czterech przedstawicieli czołowej dziesiątki, nie wyłączając lidera rankingu sprzed roku – Grupy Cichy-Zasada | Sobiesław Zasada Automotive, która zakończyła rok z wynikiem 20 583 sprzedanych aut, o 3,2 proc. niższym niż przed rokiem. Niewielki spadek nie przeszkodził firmie należącej do Mirosława Cichego i Sobiesława Zasady w utrzymaniu pierwszego miejsca, chociaż topniejąca przewaga nad grupą pościgową zapowiada w nadchodzących latach zażartą walkę o miano największego.
Debiut niejedyny, bo po raz pierwszy w czołowej pięćdziesiątce zestawienia witamy również Toyotę Auto Kamiński, dealera z Wrocławia i Konina, który wskoczył na 47. pozycję, oraz Grupę Jaworski (43. miejsce) zajmującą się sprzedażą marek BMW i Toyota. Przed rokiem firma z województwa kujawsko-pomorskiego występowała pod brandem Jaworski Auto, który uwzględniał wyłącznie toyotową część biznesu. Rzutem na taśmę do TOP50 wskoczyła Grupa Auto Fus, zaliczając przy okazji drugi najwyższy wskaźnik wzrostu w całej „pięćdziesiątce”. Nową-starą twarzą na Liście jest natomiast Toyota Bielany, która po nieco słabszym okresie,kiedy prawie wypadła z „setki”, zaczęła w ekspresowym tempie odrabiać straty. Rok temu warszawski dealer awansował o 39 oczek, teraz poprawił rezultat o kolejne 13 miejsc.
W 2024 r. wskaźnik konsolidacji TOP50 (uwzględniający salony producenckie, takie jak Porsche Inter Auto) zatrzymał się na poziomie 59,47 proc., notując pierwszy od lat spadek. Spadek ograniczony, który dowodzi jednak tego, że mniejsze firmy nie zamierzają poddać się bez walki, a na rynku nadal jest miejsce dla niewielkich rodzinnych dealerów. Mediana wzrostów dla graczy spoza TOP100 wyniosła zresztą 18,42 proc., co w liczbach bezwzględnych przełożyło się na dodatkowe 24,6 tys. pojazdów (a łącznie 141,8 tys.).
Tezę o lepszym roku dla firm nieco mniejszych potwierdza również ujęcie percentylowe: w przekroju uwzględniającym wszystkich dealerów niezależnie od wielkości prowadzonego biznesu najlepiej w okresie ostatnich kilkunastu miesięcy radziły sobie przedsiębiorstwa sprzedające średnio od 300 do 500 aut (+23-24 proc.). Wyjątkiem były firmy najmniejsze, te z 10 percentyla, rejestrujące rocznie mniej niż setkę nowych pojazdów – w tej grupie, jedynej, która odnotowała spadki, sprzedaż skurczyła się o 13,3 proc. Wróćmy jednak do właściwego rankingu. W sumie spośród 618,4 tys. nowych samochodów zarejestrowanych przed rokiem około 367,7 tys. wyjechało z salonów należących do uczestników zestawienia (+13,54 proc.). Czołowa setka sprzedała 476,6 tys. aut (77,07 proc. udziałów; wzrost wolumenu o 13,69 proc.), zaś pierwsza dziesiątka – 161,3 tys. (26,09 proc.; +14,99 proc.). I choć wolumenowy rekord z 2019 r. nie został pobity, w ubiegłym roku stu największych polskich dealerów sprzedało o 66 tys. nowych samochodów więcej niż przed wybuchem pandemii. To chyba zresztą najlepszy dowód na zmiany, które zaszły nad Wisłą w ciągu ostatnich pięciu lat.
Cichy-Zasada ponownie z rekordem
100 firm i grup dealerskich, które sprzedały w 2019 roku ponad 340 tys. nowych aut
Całodniowa konferencja skoncentrowana na szukaniu odpowiedzi na temat przyszłości rynku dealerskiego
Premierowe ogłoszenie Listy TOP50 2019: „na żywo” podczas uroczystej wieczornej gali
Wystąpienie gościa specjalnego prof. Marka Belki – Premiera RP, Ministra Finansów, prezesa Narodowego Banku Polskiego
To jednak melodia przyszłości. Do pierwszych roszad na tegorocznej liście doszło natomiast już poza podium za sprawą Grupy Bemo oraz firmy Toyota & Lexus Dobrygowski (w obu przypadkach imponujący 33-proc. wzrost liczby sprzedanych aut, kolejno do 13,8 tys. i 11,9 tys. szt.). Wielomarkowy gigant tym razem bez spektakularnych ruchów, za to z organicznym rozwojem, do którego przyczyniły się brandy zza Wielkiego Muru (wątek Chińczyków przewija się dość często, bo to na nich skupiła się uwaga największych branżowych graczy w ubiegłym roku. Autoryzacje marek z Państwa Środka posiada dziś 6 grup z TOP10 i 17 z TOP50). Obecność przedstawiciela Toyoty i Lexusa na piątej lokacie to z kolei efekt rekordowych wolumenów popularnej marki, a do tego imponujących wzrostów w Lexusie. „Ofiarą” znakomitej postawy Toyoty Dobrygowski padł zresztą inny dealer związany z japońską marką – stołeczny Cygan (z oddziałem także w Poznaniu), jedyny przedstawiciel TOP10, który poprzedni rok zakończył pod kreską (-10,76 proc.; pięć pozycji w dół).
Giganci stawiają na chińskie marki
Warto przy tym zwrócić uwagę, że firmy z dealerskiej elity, sprzedając już niemal co drugi nowy samochód, odpowiadają jedynie za 41 proc. wszystkich autoryzacji. Wnioski mogłyby wydawać się oczywiste – salony z topu działają bardziej efektywnie i w rezultacie sprzedają więcej aut na punkt od konkurencji z dołu. W dużej mierze rzeczywiście tak jest, bo podczas gdy branżowa średnia oscyluje wokół 377 aut na autoryzację, „duzi” dobijają już powoli do „pięćsetki”. Jest jedno ale – jeśli ograniczymy się wyłącznie do pierwszej dziesiątki polskiego rynku, okaże się, że przeciętny wynik w tym zestawieniu to około 451 aut na autoryzację. Czyli nadal sporo, ale jednak wyraźnie mniej. Skąd więc tak okazały rezultat? Głównie za sprawą dealerów, którzy w swoim portfolio mają Toyotę. W tej grupie średnia przebiła bowiem barierę… tysiąca, osiągając poziom 1051 szt., co pozwoliło „toyotowcom” kontynuować dobrą passę z 2020 r., kiedy jako jedyni notowali wzrosty względem poprzednich edycji rankingu.
Ubiegłoroczna lista była zresztą pod tym względem zupełnie wyjątkowa, bo i nie zdarzyło się do tej pory, żeby cały dealerski top niemal solidarnie zakończył zmagania na „czerwono”, czytaj: spadkiem sprzedaży. I chociaż czas pokazał, że covidowy rok 2020 nie był jednorazowym ewenementem, a dopiero początkiem dłuższej serii, której zakończenie trudno przewidzieć, to wygląda na to, że po trudnym okresie początku pandemii większość dealerów zdołała „wrócić do siebie”. Wynik pod kreską zanotowało 15 z 50 uczestników rankingu, ale co ciekawe w tym gronie znalazło się aż czterech przedstawicieli czołowej dziesiątki, nie wyłączając lidera rankingu sprzed roku – Grupy Cichy-Zasada | Sobiesław Zasada Automotive, która zakończyła rok z wynikiem 20 583 sprzedanych aut, o 3,2 proc. niższym niż przed rokiem. Niewielki spadek nie przeszkodził firmie należącej do Mirosława Cichego i Sobiesława Zasady w utrzymaniu pierwszego miejsca, chociaż topniejąca przewaga nad grupą pościgową zapowiada w nadchodzących latach zażartą walkę o miano największego.
Debiut niejedyny, bo po raz pierwszy w czołowej pięćdziesiątce zestawienia witamy również Toyotę Auto Kamiński, dealera z Wrocławia i Konina, który wskoczył na 47. pozycję, oraz Grupę Jaworski (43. miejsce) zajmującą się sprzedażą marek BMW i Toyota. Przed rokiem firma z województwa kujawsko-pomorskiego występowała pod brandem Jaworski Auto, który uwzględniał wyłącznie toyotową część biznesu. Rzutem na taśmę do TOP50 wskoczyła Grupa Auto Fus, zaliczając przy okazji drugi najwyższy wskaźnik wzrostu w całej „pięćdziesiątce”. Nową-starą twarzą na Liście jest natomiast Toyota Bielany, która po nieco słabszym okresie,kiedy prawie wypadła z „setki”, zaczęła w ekspresowym tempie odrabiać straty. Rok temu warszawski dealer awansował o 39 oczek, teraz poprawił rezultat o kolejne 13 miejsc.
Pełna wersja tekstu poświęconego Liście TOP50 (a także klasyfikacja pretendentów, czyli firm z miejsc 51.-75.) w najnowszym, marcowym numerze miesięcznika „Dealer”.
Do ścisłej czołówki po roku rozbratu wróciła Grupa PTH, poprawiając sprzedażowy wynik o bagatela 33 proc. Dealer ma za sobą niezwykle aktywny rok, w trakcie którego szalał na rynku akwizycji, budując podwaliny pod sprzedaż MG oraz BAIC-a. „Łupem” firmy padały głównie dawne postellantisowe placówki (w Rzeszowie, Warszawie czy Rumii), przejmowane czy to w ramach zakupu, czy też wynajmu. W oparciu o zbliżony model (choć tu dominowały już wynajmy) funkcjonowała Grupa Krotoski (MG, BYD), zaś grono największych uzupełniły Emil Frey Polska oraz Grupa Lellek.
Na koniec wyróżnijmy jeszcze jedynego tegorocznego debiutanta w TOP50, firmę Toyota & Lexus Ukleja, której do osiągnięcia tej sztuki wystarczył wzrost rzędu 10,1 proc., co przełożyło się na 3,2 tys. nowych aut i 47 szczebel na liście. I to by było na tyle w sprawie debiutów bądź powrotów, choć, co należy podkreślić, nie jest to wynik znaczących różnic wolumenowych między TOP50 a resztą. Zadecydował przypadek; firmy, którym w największym stopniu „groził” awans, po prostu radziły sobie nieco gorzej, z kolei potencjalni „spadkowicze” stanęli na wysokości zadania. Wraz z ogólnymi wzrostami wolumenu zwiększył się ponadto próg wejścia do pięćdziesiątki – zamykający tę kategorię Uni-Truck sprzedał ponad 3 tys. nowych samochodów. To zresztą tylko jedna z wielu barier sforsowanych w 2024 r. przez liderów polskiej branży.
Chcesz pogratulować dealerom
z najlepszej „pięćdziesiątki”?
Skomentować albo udostępnić
Listę TOP50?
ZOBACZ RANKING NAJWIĘKSZYCH DEALERÓW
W POLSCE W NASZYCH MEDIACH SPOŁECZNOŚCIOWYCH
Obserwuj nas na:
ul. Komitetu Obrony Robotników 56
02-146 Warszawa